| Zaczął się 44 dzień ciąży, jesteśmy, więc
w siódmym tygodniu, a do porodu zostało niewiele
ponad dwa. Basza weszła już w ostatni trymestr
i ciąża zaczyna być widoczna nawet dla niewprawnego
oka. Nadal jednak bardzo chętnie chodzi nawet
na długie spacery, biega za piłką i ćwiczy. Znajdujemy
jej więcej zajęć intelektualnych, ale nie chcemy
ograniczać jej ruchu, póki sama chętnie biega
i spaceruje.
Kolejną przyjemnością, z której czerpie do woli
jest głaskanie, drapanie, tarmoszenie itp. Obdarzając
ją pieszczotami, głaszcząc po brzuszku wpływamy
na szczenięta. Wydzielają się wtedy endorfiny
w ciele matki i zmniejsza się stężenie hormonów
wywołujących stres, co ma bardzo dobry wpływ również
na maluchy.
Dowiedziono naukowo, że utrzymywanie ciężarnej
suczki w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej
ma pozytywny wpływ na prawidłowy rozwój szczeniąt.
Dlatego tak dużą wagę przykładamy do jej komfortu
i kondycji.
Równie istotne jest odżywianie. Miejsca w brzuszku
jest coraz mniej, a szczenięta rosną coraz szybciej
i wraz z matką muszą być dobrze żywione. Karmienie
odbywa się wiec częściej (nawet 5 razy dziennie)
w ilości zwiększonej o połowę od normalnej dawki. |